Reacher – trzeci sezon

Doszło więc do tego, że po raz pierwszy w historii mojego pisania o filmach, serialach, książkach w blogosferze użyję sformułowania guilty pleasure.Tak, serial Reacher, a dokładnie trzeci sezon stał się moim guilty pleasure. Wysoko oceniam pierwszy, wieszałem psy na drugim, trzeci był o niebo lepszy niż to drugie rozdanie, ale… To nie jest już nic przełomowego. Szanuję to, że twórcy szybko zarzucili przynętę, która utrzymała mnie przy całym sezonie. Jak to się stało i kto był przynętą? Spieszę z odpowiedzią, przynętą był Olivier Richters.

Reacher - trzeci sezonReacher, czyli skała VS góra.

Tak, przez wszystkie odcinki czekałem tylko na finał i starcie Reachera z holenderskim kulturystą mierzącym dwa metry i osiemnaście centymetrów. „The Dutch Giant”, bo taki nosi pseudonim ten ważący 160 kilogramów człowiek. Rozumiesz, co tu się stało? Widzowie wiedzą, że Reacher, a dokładnie Alan Ritchson to potężny facet. Jednak mierzący 190 centymetrów Reacher znikał od początku w cieniu holenderskiego giganta. I na to czekałem osiem odcinków, na tę finałową bójkę.

Przyznaję, to płytkie, puste i trochę głupie. Mogłem przecież obejrzeć tylko finał. Pewnie mogłem, ale przecież miałem nadzieję, że i po drodze te dwie wielkie komody na siebie wpadną. Czasem wpadali. .I pragnę obwieścić, że warto na pojedynek tytanów czekać. Jest długi, intensywny i w pełni rekompensuje kilka długich godzin (w rozliczeniu na wszystkie epizody) brnięcia przez scenopisarski muł, stawy pełne nielogiczności, strumienie nudy.

Trzeba być uczciwym, to ostatecznie niezły serial.

Intryga? Proszę, nie dopytujcie. Sam Reacher się w niej pogubił, postaci towarzyszące Reacherowi również. Nie mam śmiałości napisać do Nicka Santora, ale i zapewne on (twórca serialu) patrzył już przez palce na opowieść o Reacherze, który wplątał się w kolejną kabałę.

Reacher - trzeci sezon

Przyznam jednak, że historia na początku była nader obiecująca. Złapałem się nawet na fabularny zwrot z pierwszego epizodu. Może nie byłem czujny, ale twórcom udało się mnie zaskoczyć. Ale później jest już tylko bałagan. Reacher kogoś zabija, chowa go w krzakach i cisza. Tam rozróba, tu kołomyja, a świat patrzy i przy akompaniamencie cichego pomrukiwania aprobuje każdą rysę na obowiązującym porządku.

I gdy mam na uwadze finał, kilka scen w środku, muszę ocenić trzecią odsłonę jako niezłą biorą pod uwagę cały ten nieznośny CSI sznyt z mało angażującymi perypetiami głównych bohaterów.

Patryk Karwowski
Czas trwania: 8 x 42-56 min
Gatunek: akcja, thriller
Reżyseria: Sam Hill, Gary Fleder
Scenariusz: Scott Sullivan, Penny Cox, Cait Duffy, Lillian Wang, Michael J. Gutierrez
Obsada: Alan Ritchson, Maria Sten, Sonya Cassidy, Johnny Berchtold, Roberto Montesinos, Olivier Richters
Zdjęcia: Ronald Plante
Muzyka: Tony Morales