Bajeczne i bardzo inspirujące kino Asi Argento. Chociaż temat należy już do tych wyświechtanych, to zaserwowany przez córkę Dario Argento smakuje jak wyśmienita kolacja w najlepszej knajpie. Film opowiada o 9-letniej Arii, która zdecydowanie za szybko dorasta. Żyje z ojcem, który zachowuje się jak ojczym, i matką, która przypomina macochę (przepraszam za stereotyp, ale wiecie, o co mi chodzi). Oboje mają już dzieci z poprzednich związków, a Aria jest ich wspólną córką. Teraz, gdy widz spotyka główną bohaterkę, ta stoi na linii ciągłych utarczek, ba! Wojen, pomiędzy Padre, czyli ojcem (Gabriel Garko – niebezpiecznie podobny do Kierana Cantera z filmu Buio Omega), a Madre, czyli matką (Charlotte Gainsbourg). Codzienne waśnie męża i żony stawiają ich zachowania na krok przed bohaterami Wojny Państwa Rose w reżyserii Danny’ego De Vito. Chociaż… rękoczyny też się zdarzają Skupieni na własnych, i tak już rozpadających się, ścieżkach zawodowych wczepiają się w ostatni ich zdaniem przyczółek normalności, czyli własne dzieci. Aria, jako wspólna córka, jest odzwierciedleniem (w ich mniemaniu) najgorszych cech partnera. Matka gani ją za to, że jest jak ojciec. Ojciec gasi na Arii swoje frustracje i krzyczy, że skończy jak ta ćpunka – matka. Od agresji i przemocy dziewczynka ucieka myślami w świat własnych marzeń i rozmyślań. Pielęgnuje słowo pisane i zdobywa coraz więcej pochwał za swoje wciąż jeszcze dziecięce pisarstwo, ale rozwijające się z niebywałą prędkością.




Czas trwania: 103 min
Gatunek: Dramat
Reżyseria: Asia Argento
Scenariusz: Barbara Alberti, Asia Argento
Obsada: Giulia Salerno, Charlotte Gainsbourg, Gabriel Garko
Zdjęcia: Nicola Pecorini