Pomimo tego, że Eastwood kręcił westerny przed Bronco Billym (np.: Wyjęty spod prawa Josey Wales) i po Bronco Billym (np. Niesamowity jeździec), to w filmie z 1980 roku postanowił opowiedzieć o społeczeństwie amerykańskim, które z rozrzewnieniem wspomina Dziki Zachód. Na pierwszy rzut oka Eastwood gra typową dla siebie postać. Rewolwerowiec, apodyktyczny typ, krótko trzymający towarzystwo skupione wokół niego. Jest właścicielem objazdowego cyrku, w którym to on, Bronco Billy, jako najszybszy rewolwerowiec w okolicy popisuje się swoimi umiejętnościami przed publicznością. Cyrk Billego nie radzi sobie najlepiej. Tak naprawdę jest gorzej niż by można było przypuszczać. Ekipa nie dostaje pieniędzy od kilku miesięcy, a pracują z Billy, bo to taki… fajny gość.
Trąci to trochę naiwnością, jednak istoty całej sprawy można szukać we wspomnianej nostalgii za odległymi czasami. Jeżdżący cyrk to prawie zamknięty rezerwat, gdzie rodziny znowu mogą chłonąć oczyma wyobraźni kowbojów i Indian. Funkcjonuje to prawie jak wehikuł czasu przemierzający całe Stany. Jako że Bill serce ma złote i większość występów daje za darmo (za wikt i opierunek), przyjaciół ma mnóstwo i wszyscy czekają na wesoły korowód z ogromnym, kolorowym namiotem.

Gatunek: Komedia
Reżyseria: Clint Eastwood
Scenariusz: Dennis Hackin
Obsada: Clint Eastwood, Sondra Locke, Geoffrey Lewis
Zdjęcia: Glenn Wright