No dobra. Wszyscy już oglądali, więc obejrzałem i ja. Zaczynając od tytułu to właśnie na nim można zamknąć całe wrażenie, które zostaje po filmie. Chłód w lipcu, to jak drzazga, która uwiera. No przecież jest lato, czekamy na dodatnie temperatury, a tu takie coś? Chłód w lipcu nie pasuje do stanu rzeczy, do którego powinniśmy być przyzwyczajeni. To pewna anomalia. Jasne, że chłodnych dni jest w okresie letnim pełno. Jednak ten konkretny, filmowy chłód jest zupełnie inny. On przeszywa na wskroś całego bohatera. Zmienia go. Człowiek dorosły, dorośleje jeszcze bardziej. Mężczyzna, który staje się bardziej męski. Chłód w lipcu który postarza, dodaje powagi, a przede wszystkim stawia bohatera na nowej życiowej ścieżce. Zapomnij o swoim codziennym rytuale, o swoim szarym dniu. Jesteś teraz wojownikiem i powinieneś wybrać nową drogę…

Czas trwania: 109 min
Gatunek: Kryminał, Thriller
Reżyseria: Jim Mickle
Scenariusz: Nick Damici, Joe R. Lansdale (powieść), Jim Mickle
Obsada: Michael C. Hall, Don Johnson, Sam Shepard
Zdjęcia: Ryan Samul
Muzyka: Jeff Grace