The Equalizer, serial z lat 85-89. Cztery sezony przygód byłego agenta pracującego na emeryturze jako prywatny detektyw. W roli tytułowej występował Edward Woodward, który za udział w tym serialu otrzymał nagrodę Złotego Globa. Nie widziałem serialu. Na film poszedłem z „czystą kartą”. Reżysera, Antoine’a Fuqu’a, znam dobrze. Od dzieciaka grałem z nim w kosza na Brooklynie A na poważnie, to jakoś tak się zdarzyło, że widziałem wszystkie jego filmy. Wcale nie uważam, że jest świetnym reżyserem. Jest przeciętny. Oceniając i analizując jego filmografię można dojść do wniosku, że jego Training Day był wypadkiem przy pracy. Wypadkiem na wielki plus. Pośród reszty średnich akcyjniaków aspirujących do miana filmów o czymś więcej, Training Day był petardą. To jednocześnie jeden z lepszych filmów, w których Denzel Washington grał główną rolę.
Był tam diabłem w przebraniu policjanta. Tym, który kusi, obiecuje, okłamuje, podżega do całego zła tego świata. Fuqua do swojego najnowszego filmu ponownie zaangażował Denzela. I chwała mu za to. Washington jest najjaśniejszym punktem w tej historii.

Czas trwania: 131 min
Gatunek: Akcja
Reżyseria: Antoine Fuqua
Scenariusz: Richard Wenk, Michael Sloan, Richard Lindheim
Obsada: Denzel Washington, Marton Csokas, Chloë Grace Moretz, Bill Pullman, Robert Wahlberg
Zdjęcia: Mauro Fiore
Muzyka: Harry Gregson-Williams