Blog to chcąc nie chcąc miejsce, gdzie blogger po trochu dzieli się z czytelnikami nie tylko swoimi upodobaniami tematycznymi. To miejsce, gdzie po trosze, sukcesywnie, z postu na post dajemy się lepiej poznać. Tak też jest i tym razem.
Od dawna miałem ochotę powtórzyć ten seans. Jako że pszczół nie cierpię od kiedy pamiętam, kieruje mną dziwna chęć zbliżenia się do nich, choćby na szklanym ekranie. Nie cierpię, to małe słowo. Choć do klasycznego przypadku apifobii jest mi zapewne daleko, to jednak czuje się nieswojo, gdy mały bzyczący owad uzbrojony w żądło znajduje się w tym samym pomieszczeniu co ja. Nie lubię ich i już. Rój jednak chciałem obejrzeć. Pamiętałem, że oglądając go jako dzieciak, podsyciłem tylko swoje obawy co do pszczół, jakoby czyhały na moje życie.
Po wielu latach wróciłem do seansu i chociaż sceny oblepionych pszczołami ludzi zawsze będą powodować u mnie złośliwe mrowienie, to całość zdecydowanie nie wytrzymała próby czasu.

Czas trwania: 116 min
Gatunek: Katastroficzny
Reżyseria: Irwin Allen
Scenariusz: Stirling Silliphant
Obsada: Michael Caine, Richard Chamberlain, Henry Fonda, Ben Johnson
Zdjęcia: Fred J. Koenekamp
Muzyka: Jerry Goldsmith