Niebywałe szczęście mieli twórcy Triple 9, że ich film trafił na wielkie sale kinowe. Już po seansie oceniam film jako porządną historię policyjną, jednak w zarysie fabularnym i technicznym wygląda jak produkcja przeznaczona na rynek DVD. Patrząc na filmografię Johna Hillcoata, reżysera filmu, można odnieść wrażenie, że facet rozmienia się na drobne. Nie widziałem jego (podobno świetnej) Propozycji z 2005 roku, ale widząc na liście wymieszane teledyski, krótkometrażówki, filmy kinowe rożnej jakości muszę powiedzieć: „Hej, John! Czas się ogarnąć i uderzyć mocniej. Zdecyduj się na coś”. I ponownie Hillcoat popełnia ten sam błąd (jak w przypadku Drogi z 2009 roku). Jak się idzie na kręcenie filmu z pełnym magazynkiem i granatami przy pasie, to na finał rzuca się wszystko, a nie zabiera wspomniane granaty do domu. Na co to komu? Na następny film? Bez sensu.
Ostatecznie wyszło nieźle, przykładnie, finał zachowawczy, nawet sztuczny (scena w szpitalu, gdy złoczyńca wszedł do pokoju został nakręcony jak teatr telewizji). Polecam, ale w domu. Niestety… wiele hałasu o nic.
Za seans dziękuję sieci kin.
Czas trwania: 115 min
Gatunek: Sensacyjny
Reżyseria: John Hillcoat
Scenariusz: Matt Cook
Obsada: Chiwetel Ejiofor, Casey Affleck, Anthony Mackie, Woody Harrelson, Aaron Paul, Kate Winslet
Zdjęcia: Nicolas Karakatsanis
Muzyka: Bobby Krlic, Atticus Ross, Leopold Ross, Claudia Sarne